Site Loader

Na mojej stronie >w tym miejscu< znajdziesz tekst na temat odzieży ułatwiającej spacer w chuście lub nosidle. Możesz przeczytać tam o różnych rodzajach kurtek do noszenia oraz kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa. W tym wpisie chciałabym skupić się na NOSZENIU W ZIMĘ.

Jak ubrać dziecko i siebie, kiedy na dworze jest mróz? Czy noszenie w chuście lub nosidle przy tak niskich temperaturach może być wygodne i bezpieczne?

BEZPIECZEŃSTWO

Dzieci do ukończenia roku nosimy blisko ciała. Co to oznacza w praktyce? Nie motamy maluchów na naszą kurtkę, a pod nią. Nie motamy również dzieci grubo ubranych, a już w pewnością nie w śliskie, puchowe kurtki czy kombinezony. Dlaczego?

1. Trudno dobrze dociągnąć chustę, jeśli motamy na śliskich materiałach;

2. W ubraniach puchowych tworzy się jakby poduszka powietrza i utrudnia prawidłowe ułożenie dziecka w chuście;

3. Górna krawędź chusty może zsuwać się z plecków dziecka, a poły z naszych ramion;

4. Małe dzieci termoregulują się od rodzica

Osobiście nawet w przypadku starszych dzieci zalecałabym niemotanie na kurtkę, ponieważ jest to zwyczajnie trudniejsze. Jednak wiem, że u starszaka, któremu w trakcie spaceru zmęczyły się nóżki, może być to jedyne wyjście. Jeśli taka sytuacja zdarza się Wam często, zimą stawiałabym bardziej na nosidło niż chustę. Szczególnie w przypadku braku pewności swoich umiejętności w motaniu.

Drugą zasadą bezpieczeństwa, o której warto wspomnieć jest odpowiednie obuwie. Zimą łatwo o poślizgnięcie, dlatego na spacer w chuście załóż buty z solidną, wygodną podeszwą.

Pamiętaj też, że buźka dziecka w chuście jest bardziej narażona na negatywne działanie mrozu lub wiatru niż w wózku. Warto użyć kremu na twarz, żeby zabezpieczyć delikatną skórę maluszka.

UBRANIE DZIECKA

Jak więc ubrać dziecko do chusty, kiedy na dworze jest zimno?

Jak już wyżej wspomniałam, odpadają puchowe kombinezony, jednak świetnie sprawdzić może się kombinezon lub inna odzież z merino. Tkanina ta ma właściwości termoregulacyjne, a do tego jest cienka i zwykle lekko „czepliwa”. Dociągnięcie chusty na maluchu ubranym w merino nie będzie trudniejsze niż w przypadku innych ubranek.

Jeśli nie przepadasz za wełną lub Twoje dziecko ma na nie alergię możesz pomyśleć o ubraniach z polaru lub grubszym bawełnianym sweterku.  

Na głowę najlepiej sprawdzi się kominiarka lub czapka wiązana pod szyją, szczególnie jeśli dziecko jest zamotane na Twoich plecach i istnieje ryzyko, że będzie próbować zdjąć sobie czapkę. Dodatkowo ocieranie się główki malucha o nasze ciało może powodować zsuwanie się czapek bez wiązania. Z tego samego powodu lepszym wyborem od szalika będzie komin.

Na stopy polecam grube wełniane skarpety lub specjalne ocieplane niechodki, takie jak na zdjęciu.

UBRANIE RODZICA

Tak jak w przypadku dziecka, tak i Ty zrezygnuj ze śliskich materiałów pod chustą. Najważniejszym elementem jest kurtka. Powinna być ona dość obszerna, żeby móc zapiąć ją na dziecku. Możesz również skorzystać z gotowych rozwiązań dla noszących rodziców, np. kurtki z dwoma dziurami na głowy.

Ja jestem fanką asymetrycznie zapinanej wełnianej kurtki, w której mogę nosić dziecko zarówno na przodzie, jak i na plecach. A do tego dobrze wygląda również bez zamotanego malucha.

Jeśli poczujesz, że dziecku jest zbyt ciepło – wystarczy rozpiąć kurtkę. Jeśli natomiast nie masz pewności czy nie przyda się Wam dodatkowa warstwa polecam duży, ciepły szalik, którym możesz zakryć plecki malucha. Zwróć jedynie uwagę czy nie zakrywasz materiałem dróg oddechowych dziecka.

NIE PRZESADŹ Z WARSTWAMI

Pamiętaj, że:

  • chusta jest dodatkową warstwą materiału na dziecku
  • kolejną warstwą jest wspólna kurtka
  • dodatkowo możesz okryć malucha szalikiem
  • a na deser…. dziecko będzie grzało się od Twojego ciepła, a więc tuliło do prawie 37-stopniowego „grzejnika”

Mając to na uwadze, nie bój się ubrać dziecko znacznie lżej niż na spacer w wózku lub własnych nóżkach. A poza skrajnymi przypadkami przegrzanie jest dla dziecka bardziej niebezpieczne (i niestety częstsze) od zmarznięcia.

W CO UBIERAM SIEBIE I DZIECKO NA MRÓZ?

Ja:

  • bielizna termoaktywna, bo łatwo marzną mi nogi
  • jeansy i gruba bluza dresowa
  • wygodne buty z antypoślizgową podeszwą
  • duży, ciepły szal do okrycia siebie i dziecka
  • ciepła kurtka z wełną

Dziecko:

  • body z krótkim rękawem
  • cienka bluzka z długim rękawem
  • gruby sweterek z kapturem
  • spodnie dresowe
  • wysokie wełniane skarpety, zakrywające łydki
  • czapka wiązana pod szyją
  • ciepły komin na szyję

Hanna Łasica

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *